Uniosłam powieki do góry. Harry'ego obok mnie nie było tylko jakaś karteczka.
Em, poszedłem do sklepu
aby nam coś kupić do jedzenia
Będę niedługo, Harry. xx
Mój boże, on jest taki słodki, opiekuńczy, troskliwy i długo by wymieniać. Dobra czas się ogarnąć. Wstałam i poszłam się umyć. Ponieważ, że zapomniałam ubrań, to miałam na sobie tylko bieliznę. Włosy rozczesałam i wyszłam z łazienki. Zaczełam szukać jakiś ładnych ciuszków, gdy nagle do pokoju wszedł Harry. Kątem oka zauważyłam,że opiera się o framugę i przygląda się mojemu ciału. Miałam dwie blizny na zewnętrznej stronie ud, tak cięłam się. Podszedł do mnie i dotknął ich. Spojrzałam na niego ze szklanymi oczami.
-Proszę nie pytaj o to.
Kiwnął na znak, że rozumie. Kucnął i pocałował je. To co zrobił trochę mnie zszokowało. Może chciał mi dać do zrozumienia, że mogę na niego liczyć..?
Kiedy wstał, przytuliłam się do niego,mocno.
-Jesteś wspaniały. Na prawdę.
-Masz u mnie całkowite wsparcię, ale proszę, nie tnij się więcej.
Kiwnełam. Odsunełam się od niego, wziełam obcisła bluzkę na ramiączka, sweterek i krótkie spodenki. Harry cały czas mi się przyglądał. Gdy skończyłam się ubierać zaprosił mnie na dół na śniadanie.
-Zrobiłem naleśniki, lubisz?
-Głupie pytanie, ocziwście, że tak.
Usiedliśmy do stołu i zaczeliśmy jeść. Po umyciu naczyń i ogarnięciu kuchni zaczeliśmy oglądać telewizje. Nagle do domu weszli nasze gołąbeczki.
-O heej, co tam u Wa... Boże Em, co Ci się stało?
-Nic takiego.
-Jak to nic? Masz sine oko i czerwony policzek, czyżby znowu ojciec?
-Jezu Vic. Chodź do pokoju zaraz Ci opowiem. Cześć Zayn
-Cześć.
Gdy weszłyśmy już do pokoju, zaczełam jej wszystko opwoiadać.
-Czy Ty do końća oszalałaś?! Żeby coś takiego zrobić? Sprzedawać własne ciało?
-Przecież tego nie zrobiłam, uświadomiłam sobie to w pore!
-W pore?! Kobieto, gdyby nie Harry, to być została zgwałcona! Nigdy więcej w takim stanie Cię nie zostawie.
-Vic, mam 17 lat, jestem już duża.
-Najwidoczniej nie.
Wściekła wyszła z pokoju. Ona nigdy nie była tą osobą co pocieszała tylko dawała dużego kopa w dupę. Nie lubiła użalania się nad sobą.Do pokoju wszedł Harry. Usiadł obok mnie i patrzył się na mnie. Wziął moją rękę i ją pocałował. Uśmiechnełam się do niego i położyliśmy się. Przytuleni do siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz