środa, 20 marca 2013

#6

*4 miesiące później*
Gdy Zayn dowiedział się o ciąży Vicki, był wściekły. Wściekły na to, że zrujnował jej i sobie życie. Nie byli gotowi na zostanie rodzicami. Dużo się kłócili. Zayn przychodził pijany do domu i nie wiadomo co przedtem robił. No ale nie ważne, ogarnął się, to najważniejsze. Poznali trzech innych chłopaków. Jeżeli się nie mylę to Liam'a, Louis'a i Niall'a. Jeden z nich był singlem. Ten słodki Irlandczyk  Robiliśmy imreze zapoznawczą. Z alkoholem oczywiście, ale Zayn i Vicki nie mogli pić, ktoś musiał nas pilnować. 
-Gotowa?- zapytał Harry
-Tak. 
Byłam ubrana w w sukienkę sięgającą do przed kolan. Oczywiście obcisła. Żebyście widzieli wzrok Harry'ego hahaha, nie nieźle. 
-To idziemy
**
-Podać coś- podszedł do nas bardzo przystojny kelner, wszystkie dziewczyny przy tym stoliku miały rozmarzone oczy
-ja poproszę piwo- powiedziałam
-my również- odrzekły dziewczyny
-zaraz będzie. 
Uśmiechnełyśmy się wszystkie do niego.a Chopcy mieli takie zazdrosny miny. Ojej, to takie słodkie było
-Dziewczyny, co to miało być?- zapytał Liam
Spojrzałyśmy na siebie i zaczełyśmy chichotać.
Po jakiejś godzinie rozmów wszyscy (wstawieni) zaczeli się bawić. Ja z Harry'm tańczyliśmy. Gdy skończyła się piosenka powiedziałam, że idę się napić. Podeszłam do stolika. Posiedziałam jakieś 5 minut i poszłam na parkiet, Szukałam mojego chłopaka w tłumie, ale nie widziałam go. No trudno, może poszedł się wywietrzyć. Skierowałam się w stronę damskiej toalety. To co zobaczyłam kompletnie mnie zszkokowało. Tak, właśnie. Harry całował się z jakąś wytapetowaną lalą.
***

Pojechałam do domu Vic i Zayn'a Nie miałam ochoty go widzieć. Przespałam tam jedną noc i pojechałam do domu. W domu nikogo nie zastałam, mozę i lepiej?
Ok. 17 zjawił się w końcu Harry. Podszedł do mnie i mnie pocałował w usta. Odwazemniłam pocałunek, chciałam ostatnio raz poczuć ich smak.Poleciały mi łzy. Harry spojrzał na mnie ze zdziwniem

-Co jest mała?
-Co jest mała?! Kurwa mać zdradziłeś mnie- w tym momencie rozkleiłam się na maxa
-jak to zdradziłem?
-nie pamiętasz? klub, łazienka, wypudrowana lala
-Oh..
-Tak, oh..
-ja przepraszam Cię bardzo, nie chciałem, to było..
-tak podwpływem alkoholu, słyszałam już to. 
-i co zrobisz? wyprowadzisz się?
-nie mam gdzie, nie chcę zawracać Vick głowy.
nie wiedział co powiedzieć, był smutny..
-nie ma też sensu, żeby któreś znas spało na kanapie. po prostu zakonczmy ten zwiazek, nie ma sensu go dalej ciagnac. oboje jestesmy sobie warci
ominelam go i poszlam na gore spac. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz